Translate

poniedziałek, 10 listopada 2014

Segregator

Pamiętacie kolekcję Świata Wiedzy???
Kart ze środka się pozbyłam, a segregatory zostawiłam na dokumenty. Na urodziny dostałam prezent zapakowany w bardzo ładny papier. Szkoda było mi go wyrzucić. Postanowiłam go wykorzystać właśnie do obklejenia segregatora.

Drewniane krzesełka dziecięce

Postanowiłam pomalować sosnowe krzesełka moich dzieci. Czekały na mnie już kilka lat....
Siedzenia pomalowałam lakierobejcą w kolorze dębu rustykalnego satynowego, a resztę emalią akrylową dekoralu w kolorze kremowo-beżowym.

czwartek, 9 października 2014

Zamiast koperty - słoik!!!

A to taki fajny pomysł na wręczenie Młodej Parze prezentu! Potrzebne są dwa słoiki, mały i duży oraz sporo M&Msów. No i oczywiście pieniądze.

czwartek, 11 września 2014

Bawełniany worek

  Pamiętam mój szkolny worek na buty. Był ze wstrętnego sztucznego granatowego materiału i posiadał czarną tasiemkę. Gdy okazało się, że mój syn potrzebuje worek na strój gimnastyczny, postanowiłam go uszyć. Pomysł na wzór powstał jak zwykle w trakcie poszukiwania tkaniny i dodatków. Jeszcze w trakcie szycia musiałam "dorobić" śmigłowiec. Nie jest może idealny, ale za to syna mam zadowolonego.

Worek jest wielkości kartki A4.

 W pierwszej kolejności naszyłam literę W na czerwoną bawełnę, następnie wyszyłam białe kreski i śmigłowiec. Dopiero później całość naszyłam na materiał w gwiazdki.

 Tak sobie zawinęłam tkaninę w którą wpuściłam sznurek.

 Zszyłam 1,5 cm od brzegu ściegiem prostym. Następnie złożyłam worek i ściegiem prostym zszyłam pozostałe brzegi. Żeby tkanina się nie strzępiła zabezpieczyłam ją zygzakiem.


czwartek, 14 sierpnia 2014

Pudło

  Już nie mogłam się patrzeć na moją szafę, widok kartonów wyjątkowo mnie irytował. Każdy z nas ma kartony, pudełka i pudełeczka po wszelkim sprzęcie, który musimy trzymać gdyby trzeba było coś zareklamować. Wzięłam więc stare pudło kartonowe, papier do pakowania prezentów, taśmę klejącą i obkleiłam to paskudztwo. Powkładałam do niego te wszystkie kartoniki i włożyłam na szafę. Lepiej? Moim zdaniem tak. Mały koszt, a duży efekt.





Samolot z polaru

  Do stworzenia tej "poduchy" zainspirował mnie dmuchany samolot kupiony po wyjściu z warszawskiego zoo. Każdy rodzic wie, że dziecko nie przejdzie obojętnie koło balonów i zabawek.
Do uszycia samolotu wykorzystałam czerwony polar (kupiłam dwa metry bieżące, ale wystarczyłby jeden), kawałek polaru białego i wypełnienie, w tym przypadku watolina.


 Tak wygląda kupiona zabawka.


Spuściłam  z niej powietrze i odrysowałam formę.


 Formę odrysowałam na polarze, część wycięłam i zszyłam na maszynie, a część zszywałam na maszynie, a później wycinałam. Cały czas się uczę i sprawdzam jak jest wygodniej.


 Tu są elementy już zszyte i wywinięte na prawą stronę. Przy zszywaniu kadłuba należy pamiętać o pozostawieniu 10 cm. Musimy mieć dziurę na wywinięcie i włożenie watoliny ;))).


 Tu wypełniłam polar watoliną. Skrzydła, stateczniki przyszyłam ręcznie do kadłuba. Mój samolot cały czas przykładałam do dmuchanego, żeby wiedzieć gdzie i co mam przyszyć.


 Tak samolot wyglądał po "montażu" ;)


 Doszyłam szybę i dziób.