Strony

Translate

czwartek, 11 września 2014

Bawełniany worek

  Pamiętam mój szkolny worek na buty. Był ze wstrętnego sztucznego granatowego materiału i posiadał czarną tasiemkę. Gdy okazało się, że mój syn potrzebuje worek na strój gimnastyczny, postanowiłam go uszyć. Pomysł na wzór powstał jak zwykle w trakcie poszukiwania tkaniny i dodatków. Jeszcze w trakcie szycia musiałam "dorobić" śmigłowiec. Nie jest może idealny, ale za to syna mam zadowolonego.

Worek jest wielkości kartki A4.

 W pierwszej kolejności naszyłam literę W na czerwoną bawełnę, następnie wyszyłam białe kreski i śmigłowiec. Dopiero później całość naszyłam na materiał w gwiazdki.

 Tak sobie zawinęłam tkaninę w którą wpuściłam sznurek.

 Zszyłam 1,5 cm od brzegu ściegiem prostym. Następnie złożyłam worek i ściegiem prostym zszyłam pozostałe brzegi. Żeby tkanina się nie strzępiła zabezpieczyłam ją zygzakiem.


czwartek, 14 sierpnia 2014

Pudło

  Już nie mogłam się patrzeć na moją szafę, widok kartonów wyjątkowo mnie irytował. Każdy z nas ma kartony, pudełka i pudełeczka po wszelkim sprzęcie, który musimy trzymać gdyby trzeba było coś zareklamować. Wzięłam więc stare pudło kartonowe, papier do pakowania prezentów, taśmę klejącą i obkleiłam to paskudztwo. Powkładałam do niego te wszystkie kartoniki i włożyłam na szafę. Lepiej? Moim zdaniem tak. Mały koszt, a duży efekt.





Samolot z polaru

  Do stworzenia tej "poduchy" zainspirował mnie dmuchany samolot kupiony po wyjściu z warszawskiego zoo. Każdy rodzic wie, że dziecko nie przejdzie obojętnie koło balonów i zabawek.
Do uszycia samolotu wykorzystałam czerwony polar (kupiłam dwa metry bieżące, ale wystarczyłby jeden), kawałek polaru białego i wypełnienie, w tym przypadku watolina.


 Tak wygląda kupiona zabawka.


Spuściłam  z niej powietrze i odrysowałam formę.


 Formę odrysowałam na polarze, część wycięłam i zszyłam na maszynie, a część zszywałam na maszynie, a później wycinałam. Cały czas się uczę i sprawdzam jak jest wygodniej.


 Tu są elementy już zszyte i wywinięte na prawą stronę. Przy zszywaniu kadłuba należy pamiętać o pozostawieniu 10 cm. Musimy mieć dziurę na wywinięcie i włożenie watoliny ;))).


 Tu wypełniłam polar watoliną. Skrzydła, stateczniki przyszyłam ręcznie do kadłuba. Mój samolot cały czas przykładałam do dmuchanego, żeby wiedzieć gdzie i co mam przyszyć.


 Tak samolot wyglądał po "montażu" ;)


 Doszyłam szybę i dziób.




wtorek, 15 lipca 2014

Trzepaczka do dywanów

  Ot taki zwykły przedmiot, który gości w większości domów. U mnie też był potrzebny. Będąc w sklepie upatrzyłam sobie wiklinową, nie rzucającą się w oczy. Moje dzieci wolały jednak zupełnie inną. No cóż wygrały i zabraliśmy tę paskudę. Zupełnie nie pasował mi kolor drewna do tej zieleni. Zbierałam się, zbierałam długo. Ona na mnie patrzyła i nie wytrzymałam.... Pomalowałam ją farbą akrylową i przykleiłam zielone groszki wycięte z serwetki.





poniedziałek, 26 maja 2014

Spódniczka TUTU

   Gdy byłam małą dziewczynką marzyłam o takiej spódniczce. Teraz postanowiłam taką zrobić mojej córce. Długo szukałam na nią wzoru . Nie wiedziałam, że nazywa się po prostu Tutu. Spódniczka jest banalnie prosta w wykonaniu.


Tiul do jej wykonania znalazłam na stronie http://www.goldpol.eu/. Mają tam bardzo duży wybór kolorystyczny. Do wykonania spódniczki potrzebujemy 3 metry bieżące miękkiego tiulu. Ja zrobiłam z dwóch i przydałoby się jeszcze troszkę. Tiul pocięłam na paski 30cm x 60cm. Dla ułatwienia podpowiem, że można kupić już gotową taśmę tiulową.
Próbowałam z rożnymi tasiemkami i gumkami, ale najwygodniejsza dla mnie była szeroka zwykła guma. Dla wygody założyłam sobie ją na krzesełko i tak przywiązywałam.
Bierzemy pasek tiulu i składamy na pół. Przekładamy pod gumką...
 w utworzoną pętelkę wkładamy palce, łapiemy końcówki tiulu ...
 przeciągamy...
 i zaciskamy węzełek mocniej.

piątek, 16 maja 2014

Skrzydełka motyla, wróżki, elfa itp.


Takie fajne skrzydełka łatwo można wykonać samemu. Potrzebujemy trzech metalowych wieszaków, rajstop lub podkolanówek, kleju i brokatu (albo gotowych pisaków brokatowych).

Zaczynamy od rozprostowania wieszaków ;)

Następnie nadajemy im pożądany kształt.

Wszystkie części możemy połączyć taśmą klejącą. Ja swoje skrzydełka połączyłam wywijając końcówki drutu, a następnie związałam końcem naciągniętej podkolanówki.

Tak wyglądają skrzydełka po naciągnięciu podkolanówek.

Teraz szalejemy z ozdabianiem. Można użyć farby akrylowej, brokatu, lakieru w sprayu, cekinów itp. Moje skrzydełka ozdobiłam brokatem przyklejonym na lekko rozwodniony wikol.

Gdy klej wyschnie odwracamy skrzydełka i strzepujemy nadmiar brokatu. Żeby brokat lepiej się trzymał możemy całość spryskać lakierem do włosów ;)

Na koniec dobrze byłoby jakoś doczepić te skrzydła do pleców. Wykonałam taką poduszeczkę z rajstopy wypełnionej watoliną, żeby ukryć te wszystkie supełki i łączenia. Zamiast standardowej gumki użyłam kawałka fioletowego tiulu. Zwinęłam go w ósemkę i doszyłam.

Leśny duszek/Skrzat

   Jest to kostium, który uszyłam dla mojego dziecka. Synek brał udział w spektaklu, małe dzieci miały być przebrane za duszki leśne. Cały strój został uszyty z bluzy, koszulki i przerobionej czapeczki elfa, kupionej na wyprzedaży w Ikei. Niedługo postaram się dorzucić zdjęcia jak całość "produkowałam".