Strony

Translate

czwartek, 14 sierpnia 2014

Pudło

  Już nie mogłam się patrzeć na moją szafę, widok kartonów wyjątkowo mnie irytował. Każdy z nas ma kartony, pudełka i pudełeczka po wszelkim sprzęcie, który musimy trzymać gdyby trzeba było coś zareklamować. Wzięłam więc stare pudło kartonowe, papier do pakowania prezentów, taśmę klejącą i obkleiłam to paskudztwo. Powkładałam do niego te wszystkie kartoniki i włożyłam na szafę. Lepiej? Moim zdaniem tak. Mały koszt, a duży efekt.





Samolot z polaru

  Do stworzenia tej "poduchy" zainspirował mnie dmuchany samolot kupiony po wyjściu z warszawskiego zoo. Każdy rodzic wie, że dziecko nie przejdzie obojętnie koło balonów i zabawek.
Do uszycia samolotu wykorzystałam czerwony polar (kupiłam dwa metry bieżące, ale wystarczyłby jeden), kawałek polaru białego i wypełnienie, w tym przypadku watolina.


 Tak wygląda kupiona zabawka.


Spuściłam  z niej powietrze i odrysowałam formę.


 Formę odrysowałam na polarze, część wycięłam i zszyłam na maszynie, a część zszywałam na maszynie, a później wycinałam. Cały czas się uczę i sprawdzam jak jest wygodniej.


 Tu są elementy już zszyte i wywinięte na prawą stronę. Przy zszywaniu kadłuba należy pamiętać o pozostawieniu 10 cm. Musimy mieć dziurę na wywinięcie i włożenie watoliny ;))).


 Tu wypełniłam polar watoliną. Skrzydła, stateczniki przyszyłam ręcznie do kadłuba. Mój samolot cały czas przykładałam do dmuchanego, żeby wiedzieć gdzie i co mam przyszyć.


 Tak samolot wyglądał po "montażu" ;)


 Doszyłam szybę i dziób.




wtorek, 15 lipca 2014

Trzepaczka do dywanów

  Ot taki zwykły przedmiot, który gości w większości domów. U mnie też był potrzebny. Będąc w sklepie upatrzyłam sobie wiklinową, nie rzucającą się w oczy. Moje dzieci wolały jednak zupełnie inną. No cóż wygrały i zabraliśmy tę paskudę. Zupełnie nie pasował mi kolor drewna do tej zieleni. Zbierałam się, zbierałam długo. Ona na mnie patrzyła i nie wytrzymałam.... Pomalowałam ją farbą akrylową i przykleiłam zielone groszki wycięte z serwetki.





poniedziałek, 26 maja 2014

Spódniczka TUTU

   Gdy byłam małą dziewczynką marzyłam o takiej spódniczce. Teraz postanowiłam taką zrobić mojej córce. Długo szukałam na nią wzoru . Nie wiedziałam, że nazywa się po prostu Tutu. Spódniczka jest banalnie prosta w wykonaniu.


Tiul do jej wykonania znalazłam na stronie http://www.goldpol.eu/. Mają tam bardzo duży wybór kolorystyczny. Do wykonania spódniczki potrzebujemy 3 metry bieżące miękkiego tiulu. Ja zrobiłam z dwóch i przydałoby się jeszcze troszkę. Tiul pocięłam na paski 30cm x 60cm. Dla ułatwienia podpowiem, że można kupić już gotową taśmę tiulową.
Próbowałam z rożnymi tasiemkami i gumkami, ale najwygodniejsza dla mnie była szeroka zwykła guma. Dla wygody założyłam sobie ją na krzesełko i tak przywiązywałam.
Bierzemy pasek tiulu i składamy na pół. Przekładamy pod gumką...
 w utworzoną pętelkę wkładamy palce, łapiemy końcówki tiulu ...
 przeciągamy...
 i zaciskamy węzełek mocniej.

piątek, 16 maja 2014

Skrzydełka motyla, wróżki, elfa itp.


Takie fajne skrzydełka łatwo można wykonać samemu. Potrzebujemy trzech metalowych wieszaków, rajstop lub podkolanówek, kleju i brokatu (albo gotowych pisaków brokatowych).

Zaczynamy od rozprostowania wieszaków ;)

Następnie nadajemy im pożądany kształt.

Wszystkie części możemy połączyć taśmą klejącą. Ja swoje skrzydełka połączyłam wywijając końcówki drutu, a następnie związałam końcem naciągniętej podkolanówki.

Tak wyglądają skrzydełka po naciągnięciu podkolanówek.

Teraz szalejemy z ozdabianiem. Można użyć farby akrylowej, brokatu, lakieru w sprayu, cekinów itp. Moje skrzydełka ozdobiłam brokatem przyklejonym na lekko rozwodniony wikol.

Gdy klej wyschnie odwracamy skrzydełka i strzepujemy nadmiar brokatu. Żeby brokat lepiej się trzymał możemy całość spryskać lakierem do włosów ;)

Na koniec dobrze byłoby jakoś doczepić te skrzydła do pleców. Wykonałam taką poduszeczkę z rajstopy wypełnionej watoliną, żeby ukryć te wszystkie supełki i łączenia. Zamiast standardowej gumki użyłam kawałka fioletowego tiulu. Zwinęłam go w ósemkę i doszyłam.

Leśny duszek/Skrzat

   Jest to kostium, który uszyłam dla mojego dziecka. Synek brał udział w spektaklu, małe dzieci miały być przebrane za duszki leśne. Cały strój został uszyty z bluzy, koszulki i przerobionej czapeczki elfa, kupionej na wyprzedaży w Ikei. Niedługo postaram się dorzucić zdjęcia jak całość "produkowałam".


czwartek, 17 kwietnia 2014

Drzewo

  To jest praca plastyczna wykonana wspólnie z moim synkiem na konkurs plastyczny w przedszkolu. Tematem przewodnim konkursu była WIOSNA. Do wykonania pracy wykorzystaliśmy karton, gazety, rolkę po papierze toaletowym, gałązki brzozy, kamienie, mech, bibułę oraz mnóstwo kleju i farby akrylowej.  Zabawa była super. Nieskromnie napiszę, że efekt też przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Żałuję bardzo, że nie robiłam zdjęć w trakcie jej tworzenia.